Jeśli popełniasz te 4 błędy, nieświadomie zabijasz zapał swojego dziecka do nauki gry na instrumencie

Autor: Oktavia Bujnowicz
Data publikacji: 2025-07-03
Tagi:

Większość dzieci zaczyna naukę muzyki z błyskiem w oczach. Chcą grać, śpiewać, tańczyć – bo to dla nich naturalna radość. Ale po kilku miesiącach entuzjazm znika.

Kto zawinił? Zwykle nie dziecko, ale… dorośli, którzy nieświadomie zabijają jego zapał.

Błąd 1: Traktowanie ćwiczeń jak przykrego obowiązku

„Idź poćwicz. Ile razy mam powtarzać?!” – jeśli w Twoim domu padają takie słowa, to wiedz, że w ten sposób gasisz w dziecku miłość do muzyki.

Dzieci uczą się przez zabawę i radość. Jeśli ćwiczenia stają się dla nich karą, przymusem albo „kolejnym zadaniem domowym”, szybko znienawidzą instrument.

Co możesz zrobić inaczej?
1. Wspieraj – zamiast naciskać, pomóż dziecku przypomnieć, co było zadane do domu.
2. Doceniaj proces, nie perfekcję – chwal każdy krok, każdy postęp, każdą próbę. To buduje pewność siebie i motywację.
3. Zrób z tego zabawę – mini-koncert w salonie, improwizacja, nagranie dla babci. Zabawa zamienia obowiązek w przygodę.
4. Krótko i regularnie – naprawdę wystarczy 10-15 minut kilka razy w tygodniu. Małe dawki radości są skuteczniejsze niż godziny przymusu.

Błąd 2: Krytyka zamiast wsparcia

„Źle to zagrałeś”, „inne dzieci grają lepiej”, „ćwicz, bo inaczej wypiszę cię ze szkoły”, „to tak powinno brzmieć? Przecież to jakieś brzdękanie!” – takie słowa gaszą entuzjazm szybciej niż cokolwiek innego. Dziecko nie potrzebuje recenzenta, tylko kibica. Chwal za wysiłek, nie tylko za efekt.

Często rodzice myślą: „To przecież tylko kilka dźwięków, proste!”. Tymczasem nauka gry na instrumencie to wymagająca, długotrwała praca, która wymaga cierpliwości, koncentracji i wytrwałości. A pamiętajmy, że dziecko to jeszcze mały człowiek, który dopiero uczy się koordynacji, słuchu i cierpliwości.

Błąd 3: Oddzielenie muzyki od codzienności – nieokazywanie uwagi

Rodzice wysyłają dziecko do pokoju: „Idź poćwicz, nie przeszkadzaj”. A dziecko chce być zauważone. Zróbcie mini-koncert w salonie dla pluszaków, nagrajcie filmik dla dziadków, posłuchaj swojego dziecka. Wtedy ćwiczenia nabiorą sensu.

Błąd 4: Brak przykładu z góry

Trudno wymagać od dziecka pasji do muzyki, jeśli w domu nikt się nią nie cieszy. Nie musisz być muzykiem – wystarczy, że sam spróbujesz wykonać jakieś ćwiczenie z lekcji razem z dzieckiem. Nawet jeśli nie masz o tym zielonego pojęcia, dziecko zobaczy Twoje zaangażowanie i radość z muzykowania.

To prosty, ale potężny sposób, żeby w naturalny sposób zachęcić dziecko do ćwiczeń i pokazać, że muzyka może być przyjemnością, a nie obowiązkiem.

Prawda jest taka, że…

dzieci nie tracą motywacji, bo muzyka jest nudna. Tracą ją, bo my – dorośli – robimy z muzyki przykry obowiązek.

Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko pokochało muzykę na lata, pamiętaj:

  • nie krytykuj, ale wspieraj,
  • twórz okazje do występów,
  • ćwicz z dzieckiem systematycznie, ale krótko,
  • przypominaj, co było zadane,
  • chwal wysiłek,
  • okaż zainteresowanie,
  • daj własny przykład.

W naszej szkole dbamy, aby zajęcia były czystą radością, a nauka muzyki odbywała się przez zabawę. Ale nawet najlepsza szkoła nie zastąpi wsparcia rodzica. Dziecko najbardziej potrzebuje Ciebie – Twojej uwagi, zachęty i wspólnej zabawy przy instrumentach.

Razem możemy sprawić, że muzyka stanie się dla dziecka pasją na całe życie, a nie obowiązkiem.